Wszystkie wpisy, których autorem jest Pedagog XXXI

Zdecydowanie warto przeczytać.

Szczególnie teraz, kiedy izolacja sprawia jak bardzo nasze spostrzeganie świata staje się zależne od przekazu medialnego.

Tu znajduje się ciekawy artykuł Dr Tomasza Witkowskiego , psychologa, autora trylogii Zakazana psychologia poświęconej nadużyciom i nieprawidłowościom w psychologii i psychoterapii, a także wydanych w USA Psychology Gone Wrong: The Dark Sides of Science and Therapy oraz Psychology Led Astray: Cargo Cult in Science and Therapy

To warto przeczytać

Dziś przeczytałam dwa ciekawe i ważne artykuły zespołowi Aspergera.

  1. jak-polskie-media-widza-osoby-w-spektrum-autyzmu
  2. wlasnym-glosem-o-spektrum-autyzmu

Jest też blog prowadzony przez autorkę pierwszego z tych tekstów. Jest na stronie: dziewczynawspektrum

I bardzo ważny cytat z drugiej wskazanej stron: „Coraz częściej jednak w literaturze naukowej stosuje się określenie „stany ze spektrum autyzmu” (ASC – autism spectrum condition), pokazujące różnorodność obrazu autyzmu i niestygmatyzujące autystycznych osób. Ta nazwa wskazuje, (…), że autyzm jest jedną z ludzkich charakterystyk, samą w sobie ogromnie różnorodną, a nie odstępstwem od normy.”

A jednak pozostaję sceptyczna co do części hipotez stawianych szczególnie w tym drugim artykule. Może dlatego, że anty-medyczna psychiatria, wręcz antypsychiatria nie stała za poszukiwaniem leków skutecznie wspierających osoby borykające się z własnym cierpieniem i trudnościami. Oczywiście modelowi medycznemu można zarzucić stronność (bo jednostronności jednak nie). I to ważne, że „Model społeczny odwraca perspektywę: pokazuje, że nasze społeczne trudności nie wynikają z naszych indywidualnych deficytów, ale z tego, że rzeczywistość społeczna została zaprojektowana bez uwzględnienia naszych potrzeb.” Kłopot polega jednak na tym, czy ten humanistycznie brzmiący model też tej stronności (bo i on nie jest jednostronny) nie wnosi.

Tak, żyjemy w świecie (nie tylko społeczności) preferującej neurotypowość (z jej wadami). Nie – to, że jest to powszechne  – nie oznacza, że dobre albo najlepsze w kategoriach etycznych. Tak, patrzenie na drugą osobę (i na siebie też) tylko przez pryzmat trudności, deficytów to błąd spostrzegania. Nie – właśnie dlatego, że nie żyjemy w świecie gotowym spełniać nawet najsłuszniejsze z naszych postulatów etycznych – musimy dostrzegać to, że presja z jaką na każdego z nas oddziałuje otoczenie społeczne jest realna. I ta presja jest źródłem cierpienia (jeśli nie potrafimy jej sprostać lub się na nią nie chcemy godzić). Jest też prawdopodobnie jedną z sił, która współkształtowała to co w nas najbardziej ludzkie (altruizm, miłość, współpracę, uprzejmość)

Nowy blok informacji

W menu głównym (na górze strony) jak na obrazku poniżej

Pojawiła się nowa kategoria/strona – z linkami do wpisów poświęconych radzeniu sobie ze stresem podczas dobrowolnej kwarantanny i pracy w domu. Tak aby było jedno miejsce w którym łatwo będzie odszukać wszystkie wpisy jakie będą się sukcesywnie pojawiać. 🙂

Stres – techniki oddechowe

Techniki oddychania

 

Większość z nas oddycha wyłącznie górną partią płuc, unosząc ramiona i klatkę piersiową dla zaczerpnięcia dostatecznej ilości powietrza. Wymaga to wysiłku, i uniemożliwia pełne wykorzystanie oddechu. Okolice klatki piersiowej są słabiej i mniej licznie umięśnione, niż okolice żołądka – dlatego też warto wykorzystywać też mięśnie brzucha, by czerpać wystarczającą ilość powietrza.

Poniżej znajduje się opis kilku ćwiczeń pomagających stwierdzić, czy oddychasz prawidłowo oraz pomagających ćwiczyć poprawne oddychanie. Nauczenie się oddychania przeponą wymaga czasu – staraj się w miarę systematycznie skupiać uwagę na swoim oddechu i przeponie, a oddychanie „z brzucha” stanie się dla Ciebie naturalne.

 

Ćwiczenie 1

Połóż się na plecach na podłodze i połóż ręce na brzuchu. Opuść ramiona i odpręż całe ciało, głęboko oddychając.

Oddychasz prawidłowo, jeśli nie unosisz ramion i klatki piersiowej. Zauważysz też, że brzuch powiększa się w miarę, jak nabierasz powietrze. Przy wydechu brzuch opada. Wykorzystaj mięśnie brzucha, aby przed kolejnym oddechem wyrzucić z siebie jak najwięcej powietrza. Oddychaj spokojnie. Oddychając zbyt szybko, można wywołać zawroty głowy.

 

Ćwiczenie 2

Usiądź na krześle, rozstawiając nieco nogi. Pochyl się do przodu i umieść głowę pomiędzy nogami. Połóż dłonie na biodrach kierując kciuki do przodu, a pozostałą część dłoni nieco do tyłu i kilkakrotnie oddychaj w tej pozycji.

Oddychasz prawidłowo, jeśli zauważysz, że Twoje ciało poszerza się na boki w miejscu, gdzie trzymasz kciuki i z tyłu,  gdzie spoczywają pozostałe palce. Gdy skończysz, ostrożnie wyprostuj się i spokojnie wstań.

 

Ćwiczenie 3

Stań na czworakach i postaraj się zaszczekać jak pies. Zauważysz, że aby prawidłowo zaszczekać musisz użyć mięśni całej okolicy brzucha. Zauważysz też, jak współpracują mięśnie brzucha, oddech i głos – mięśnie kurczą się i wypychają powietrze, pomagając Ci wydobywać z siebie dźwięk.

Stres

Cóż, jedną ze strategii opanowania sytuacji w czasie epidemii jest masowe ograniczenie kontaktów międzyludzkich. Z jednej strony oznacza to zwiększenie czasu jaki spędzamy w gronie rodzinnym, z drugiej jednak strony stanowi to nieraz spore wyzwanie dla nas wszystkich. Nawet jeśli ta izolacja ma charakter dobrowolny – sami się na nią zdecydowaliśmy (zanim ktokolwiek postanowiła z tego zrobić obowiązek) – nie mniej nie zmienia to faktu, że w konsekwencji jesteśmy „na siebie, w wąskim gronie skazani”. A to rodzić może trudności.

Jedna z nich dotyczy choćby tego, że spora część z nas nagle pracuje w domu. Znikł rytuał wychodzenia do pracy. Jednym ze skutków o którym warto pamiętać jest to, że nasze automatyczne lub półautomatyczne zachowania mogą w tej sytuacji ulec zaburzeniom. O co chodzi?

Nieświadomie dostosowujemy swoje zachowania do fizycznego miejsca w którym jesteśmy. Jeśli mamy to wyuczone (czyli wielokrotnie powtórzone) to „odruchowo” zmieniamy sposób naszego postępowania, reagowania i oczekiwania w zależności od miejsca. Inaczej zachowujemy się po wejściu do świątyni, inaczej na stadionie, inaczej w domu itp. A teraz nagle w domu, mamy przestawić się na rytm pracy. Jak wytłumaczyć to sobie i pozostałym domownikom. A co istotniejsze co oprócz tych racjonalizacji możemy zrobić aby rzeczywiście to sobie ułatwić?

Skorzystać możemy z kilku trików (celowo używam tej nazwy, bo tym one są – sztuczką jaką sami stosujemy na sobie). Jedna z nich zabrzmi okrutnie lecz może mieć kluczowe znaczenie dla ochrony i wzmocnienia naszej zdolności do „przetrwania” tego czasu.

To zachowanie rytmu dnia, rytmu dobowego. Wstawaj tak jak zawsze, gdy wychodziłeś do pracy, szkoły, urzędu. Pomylenie dnia z nocą nie pomoże i niestety szybko zapłacimy za to dodatkowym stresem fizjologicznym i psychologicznym.

Nie ważne jak absurdalnie to zabrzmi – ubierz się tak jakbyś szedł między ludzi. A wszyscy do tej pory robiący makijaż niech go nie pomijają. Utrzymaj proste nawyki i zachowania. Rytuały. Bo choć czasem wydają się puste i odczłowieczone, teatralne to jak każdy „kij” mają dwa końce. Zauważyłeś, że wpływają na zachowanie innych ludzi? Mam dla Ciebie wiadomość – tak samo wpływają na Ciebie. Organizują przestrzennie i czasowo nasze działania. A to oznacza, że wpływają także na :  nasze sposób myślenia, nasze emocje i uczucia, nawet na to o czym myślimy.

Możesz przeprowadzić prosty eksperyment (na początek w wyobraźni), nie ma jednak powodu aby nie zrobić tego w rzeczywistości. Przypomnij sobie ile razy puszczona w radio muzyka, piosenka, którą przypadkowo usłyszałeś sprawiała, że twój nastrój ulegał zmianie. Możesz pomyśleć teraz, że „zostałeś przypadkiem zmanipulowany  przez sympatycznego redaktora” – albo, że skoro inni mogą Ci to zrobić przypadkiem to ?! Ty możesz zrobić to sobie celowo. Oczywiście ma to swoje ograniczenia i nie twierdzę, że jest „lekiem na całe zło” aby zacytować jeden z utworów wykonywanych przez Panią Krystynę Prońko -można jej posłuchać np.  tu  – może jednak pomóc. To co napisałam odwołuje się do mechanizmów związanych z wchodzeniem w rolę. Nie będę ich tu szczegółowo opisywać – zainteresowanych odsyłam np do tej strony: https://repozytorium.amu.edu.pl/bitstream/10593/16159/1/017%20ANDRZEJ%20OLUBIŃSKI.pdf lub tej https://www.kul.pl/files/102/articles/2013_1/2013_01_03_Zduniak_Agnieszka.pdf

W kolejnych wpisach postaram się podpowiedzieć jeszcze inne rozwiązania. Oprócz nich (a chcę, aby były proste – dające się zastosować bez fizyki relatywistycznej i matematyki osobliwości) spróbuje wskazać potencjalne wyzwania i zagrożenia – uprzedzony może się przygotować.

Trzymajmy się ciepło i w zdrowiu. 

P.S.

Oczywiście nie wszystkie rytuały są użyteczne a niektóre są po prostu szkodliwe. Ale to pewnie wiedzieliście 🙂