4. Podsumowanie

Zewnętrzne czynniki

jak widzisz nie tylko przeszkadzają, ale mogą również pomóc – w zależności jak je stosować.
Punktem jest to, że podobnie jak pożywienie – słodzisz, przyprawiasz, dodajesz smaczki i formujesz odpowiednio – robisz wszystko aby dało ci ono max smaku i pożywności, podobnie rób z otoczeniem w czasie „gotowania” czynności prowadzących do twego celu.

Jeśli rozważanym celem tej książki jest koncentracja – to aby ci się ona dobrze „ugotowała” – potrzebujesz pozbyć się złych, niepotrzebnych czynników/składników i dodać tych, które zapewnią jej dobry „smak”.

Zarówno negatywne jak i pozytywne czynniki właśnie poznałeś.
Jakkolwiek jest to dopiero – jak wspominałem – ćwierć obiadu :-), lecz jest to jedna z jego najważniejszych części.

Ponieważ nawet jeśli zapewnisz sobie max przyjazne otocznie – nadal masz ze sobą swego głównego wroga koncentracji – twój umysł :-). Chociaż wróg ten jest jak najbardziej niewinny i tak właściwie może być przyjacielem a nie wrogiem, niestety jest nie wytrenowany, niezdyscyplinowany, dlatego zamiast pomagać – przeszkadza.

W następnym rozdziale wznosimy się o poziom wyżej – tam poznasz kilka metod dyscyplinowania umysłu i ściągania/utrzymywania go na pożądanym obiekcie.

Kolejność przedstawiany technik w pewnym sensie odzwierciedla kolejność z jaką mogą być one stosowane w procesie indywidualnej nauki – od momentu jak zabierasz się do nauki, poprzez jego początek, samą naukę i koniec.
Można powiedzieć, że jest to proces indywidualnej nauki widziany przez pryzmat mentalnych technik koncentracji.